Stawiamy na kopyta ‒ lek. wet. Magdalena Senderska-Płonowska i lek. wet. Ada Majocha - Vetkompleksowo - serwis Weterynarii w Praktyce

Stawiamy na kopyta ‒ lek. wet. Magdalena Senderska-Płonowska i lek. wet. Ada Majocha

Magdalena Senderska-Płonowska
fot. D. Skoczylas
Lek. wet. Magdalena Senderska-Płonowska, absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W przyszłym roku będzie bronić swojej pracy doktorskiej na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu – jak nie trudno zgadnąć, dotyczy ona kopyt, a dokładniej diagnostyki subklinicznego ochwatu, W przyszłości chciałaby się skupić na tematyce żywienia koni. W wolnych chwilach uwielbia jeździć na łyżwach z mężem i grać w gry planszowe z przyjaciółmi.
WWT_1_20_vet-kwestionariusz_Ada_Majocha
fot. D. Skoczylas
Lek. wet. Ada Majocha, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu W wolnym czasie praktykuje jogę. Poza tym interesuje ją psychosomatyka i osteopatia – zarówno ludzka, jak i zwierzęca. Stale się dokształca, w tym roku bierze udział w kursie z zaawansowanych aspektów podiatrii koni oraz dietetyki. Studiuje osteopatię koni we Vluggen Institute for Equine Osteopathy w Niemczech.

POŁĄCZYŁA JE PASJA I MIŁOŚĆ DO KONI. Wspólnie realizują ją w ramach praktyki EduHoof. Zgłębiają tematy biomechaniki, ortopedii, endokrynologii i dietetyki, które wiążą się z ich głównym zainteresowaniem, jakim jest podiatria koni.

Praca w terenie wymaga sporo zaangażowania. Jakie jej elementy dają Paniom najwięcej satysfakcji?

Magda: Najwięcej satysfakcji przynosi poprawienie komfortu konia. Sama praca jest bardzo satysfakcjonująca, w ciągu jednej wizyty polegujący koń może podnieść się na nogi i odejść o własnych siłach.

Ada: Cieszą nas także takie drobne sprawy jak telefon od właściciela, że koń wreszcie może galopować na prawo, że przestał podrzucać głowę przy zakłusowaniu lub jest w stanie biegać na pastwisku.

Co sprawiło, że hipiatria znalazła się w kręgu Pań zainteresowań?

Magda: Jeżdżę konno, odkąd miałam 11 lat, zawsze lubiłam konie. Znacznie ciekawsze jest, dlaczego zajęłam się kopytami – w szkółce jeździeckiej, gdzie pracowałam, był zawsze problem z kowalem, dojeżdżał spóźniony, a konie często kulały po wizycie. Wtedy już studiowałam medycynę weterynaryjną – i tak po kilku warsztatach sama zajęłam sprawą kopyt.

Ada: Zaczęłam jeździć konno jako nastolatka i jeszcze w liceum moi rodzice sprezentowali mi konia. Aquarius, który jest ze mną do dziś, nie był świadomie zakupionym zdrowym okazem, więc szybko okazało się, że jego nogi, a co za tym idzie, również kopyta, są krzywe. Zaczęłam zgłębiać ten temat, a hipiatria była naturalnym dalszym ciągiem.

Właściwe przygotowanie końskiego kopyta ma ogromne znaczenie dla komfortu jego życia. Na czym powinna się opierać dająca jak najlepsze efekty praca z podkuwaczem?

Magda: Trzeba rozmawiać o oczekiwaniach i możliwościach. Przykładowo, po diagnozie przyczyny kulawizny lekarz zaleca określone ortopedyczne podkucie – to są jego oczekiwania. Koń ma jednak tak słaby róg, że przykute podkowy spadają – to są ograniczone możliwości, z jakimi styka się podkuwacz. Wtedy właśnie trzeba przedyskutować, jakie inne rozwiązanie będzie pomocne dla konia, a możliwe do wykonania w obecnej sytuacji. Rozwiązaniem mogą być podkowy klejone i wdrożenie suplementacji poprawiającej jakość rogu.

Niezmierne ważna jest regularna kontrola radiologiczna kopyt w trakcie rehabilitacji, by sprawdzić, czy i jak szybko kopyta progresują w kierunku, który obraliśmy, czy jest miejsce, by wprowadzić dodatkowe zmiany przy kolejnej korekcie.

Ada: Chciałybyśmy, żeby lekarze mogli z łatwością komunikować się z podkuwaczami, a to naszym zdaniem będzie możliwe, jeśli obydwie strony będą mieć wspólny odnośnik, jakim jest to samo źródło wiedzy.

Z tej potrzeby zaczęłyśmy tworzyć łatwo dostępny kurs online przede wszystkim dla osób zajmujących się profesjonalnie kopytami, czyli dla podkuwaczy, strugaczy, ale również dla lekarzy weterynarii.

Okiem praktyka. Które sposoby oceny grubości podeszwy najlepiej sprawdzają się w terenie?

Magda: Przy ocenie grubości podeszwy zwracamy uwagę na stopień wklęsłości, strukturę, głębokość rowków przystrzałkowych i komfort konia przy poruszaniu się na różnym podłożu.

Ada: Zazwyczaj płaska podeszwa z płytkimi rowkami przystrzałkowymi przy grocie strzałki to podeszwa cienka. Można poczuć, jak ugina się pod uciskiem palców, a koń wykazuje dyskomfort na twardszym podłożu. Cienka podeszwa może też wystąpić w sytuacji, gdy rowki są głębokie, a podeszwa jest nadmiernie wklęsła. Z kolei płaska lub lekko wklęsła podeszwa z głębokimi rowkami przy grocie to zwykle podeszwa za gruba i należy sprawdzić, czy nie wiąże się to ze zbyt niskim kątem dłoniowym kości kopytowej.

Jaką rolę odgrywa dobre werkowanie? Jakie błędy w jego zakresie mogą przyczynić się np. do powstania kulawizn? Jak się ich wystrzegać?

Ada: Najczęstszym powodem kulawizn pojawiających się do kilku dni po werkowaniu jest zwykle za mocne pocienienie podeszwy (za głębokie wycięcie podeszwy). Może też wystąpić odwrotna sytuacja, tj. przy pozostawieniu płaskiej podeszwy i zbytnim zaokrągleniu ścian kopyta nadmierne obciążenie podeszwy może spowodować jej wrażliwość. Inną przyczyną jest zbyt mocne obniżenie tyłu kopyta (jeśli spowoduje załamanie osi palca) albo zbytnie cofnięcie punktu odbicia.

Magda: Niektóre błędy mają swoje konsekwencje dopiero po czasie, na przykład zostawianie wysuniętego punktu odbicia i zbyt niskich piętek – to sprawia, że siły na trzeszczkę i na ścięgna mięśni zginaczy palca są o wiele większe. Sytuacja odwrotna, gdy zostawia się zbyt wysokie piętki, jest z kolei bardzo niekorzystna dla wierzchołka kości kopytowej, stawu kopytowego oraz aparatu zawieszającego pęcinę.

Nagminną, niedocenioną przyczyną problemów jest zbyt długi odstęp między korekcjami. Polski Związek Jeździecki sugeruje 6-8 tygodni, co jest absolutnym maksimum w standardowym, pastwiskowo-stajennym chowie. Skomplikowane przypadki werkuje się nawet co 3 tygodnie, aby nie dochodziło w trakcie cyklu do powrotu do stanu wyjściowego. Na szczęście właściciele są tego coraz bardziej świadomi.

Czego można się nauczyć od koni jako pacjentów?

Magda: Ja nauczyłam się, że odpowiednie środowisko, dieta i ruch to podstawa zdrowia, również dla ludzi. Słabe kopyta w innym środowisko w ciągu kilku miesięcy potrafią stać się dobrymi kopytami, co można zaobserwować, kiedy zmienia się system chowu, np. po przeniesieniu konia do innej stajni. Konie i ich kopyta uczą też otwartości oraz szukania rozwiązań. Nie ma takiej metody, która działa zawsze i wszędzie.

Ada: Pokory. Nasze najlepsze starania bądź najgorsze rokowania mają się nijak do siły życiowej koni i to często od pacjenta zależy, czy nasze działania odniosą zamierzony efekt.

EduHoof to praca i pasja – marzenie, które leczy. Jak to się stało, że udało się Paniom przekuć pasję w tak wspaniała inicjatywę?

Ada: Przyszło to dość naturalnie. Rozmawiając z właścicielami koni, współpracując ze strugaczami, podkuwaczami i innymi lekarzami oraz wciąż poszerzając swoją wiedzę, zauważyłyśmy potrzebę usprawnienia relacji właściciel − podkuwacz − lekarz weterynarii. Realizujemy to poprzez edukację na każdym z tych poziomów.

Magda: Obecnie w Polsce zawód podkuwacza jest zawodem wolnym, a od kilku lat nie ma w Polsce ustandaryzowanej szkoły kowalskiej. Brakuje ośrodków, które kształcą strugaczy i podkuwaczy, a które opierałyby się na medycynie opartej na dowodach. Zdobywałyśmy wiedzę w wielu miejscach i musiałyśmy same weryfikować ją w praktyce. Chciałybyśmy skrócić innym strugaczom i podkuwaczom drogę do celu, jakim są zdrowe kopyta.

EduHoof zajmuje się organizowaniem szkoleń dla profesjonalistów związanych z końmi oraz dla właścicieli koni. Poza tym jesteśmy w trakcie tworzenia cyklu szkoleń online. Oferujemy również pomoc w dopasowaniu i sprzedaż butów dla koni zarówno terapeutycznych, które niesamowicie sprawdzają się w rehabilitacji kopyt ochwatowych, jak i butów do jazdy w teren w celu ochrony kopyt. Sprowadzamy także podkowy kompozytowe, które zapewniają lepszą amortyzację i mamy nadzieję spopularyzować je w Polsce.

Rozmawiała: Monika Mańka

Komentarze

Znajdź swoją kategorię

2083 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 22 kategorii tematycznych

Weterynaria w Terenie

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.