COVID-19 i jego wpływ na branżę weterynaryjną - Vetkompleksowo - serwis Weterynarii w Praktyce

COVID-19 i jego wpływ na branżę weterynaryjną

Dynamiczne zmiany
gospodarczo-ekonomiczne
związane z pandemią COVID-19
będą miały silny wpływ
na medycynę weterynaryjną.


Rys sytuacji

Akcje na giełdzie spadają, stopy procentowe kredytów są niskie, w bankomatach zaczyna brakować gotówki. Co to może oznaczać dla naszej branży? Kryzys jest bardzo prawdopodobny. Zbliża się fala zwolnień, bezrobocia i zamykania gabinetów. Według analizy Krajowej Izby Gospodarczej na skutek pandemii około milion Polaków straci pracę (1). W Polsce, jak i w wielu innych krajach, prognozowana jest recesja gospodarcza (1-4).

– Zakładając scenariusz trzeci – rozprzestrzenianie się wirusa jest procesem ciągłym, który lekko zwalnia w okresie letnim i ponownie znacząco przyspiesza jesienią. Realizują się prognozy, według których zakażona zostanie ponad połowa populacji w Polsce i innych krajach, co nawet przy niskiej śmiertelności wirusa oznacza wiele osób zmarłych oraz ogromne obciążenie dla sektora ochrony zdrowia.

Świadomość bezradności wobec rozprzestrzeniania się wirusa sprawia, że po 2-3 miesiącach ograniczenie aktywności gospodarczej i społecznej zostaje do pewnego stopnia zniesione (między innymi ponownie otwiera się szkoły i centra handlowe). Odbywa się to jednak przy restrykcyjnych zasadach bezpieczeństwa. Wielu pracowników nadal pracuje zdalnie, część osób rezygnuje z aktywności zawodowej lub jest zwalniana, znacząco spadają obroty handlowe między krajami – mówią eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (5).

Dodruk pieniądza i „tarcza antykryzysowa”

Polski rząd podjął kroki, by zapobiec prognozowanej regresji. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe. Bartosz Turek główny analityk HRE Investments podaje, że spodziewany spadek oprocentowania lokat wyniesie 0,5% (6). Banki oferują tzw. „wakacje kredytowe”, kiedy to spłata naszych zobowiązań jest odroczona w czasie. Kontrowersyjna jest natomiast przejrzystość i uczciwość umów tego typu, sprawie przygląda się Rzecznik Finansowy (7).

Z naszych doświadczeń jednak wynika, że np. odroczenie spłaty niskooprocentowanej pożyczki „Inwestuj w Rozwój” nie podlega trzymiesięcznej karencji, a wstrzymaniu spłat, co skutkuje podniesieniem wysokości pozostałych rat. Narodowy Bank Polski dodrukowuje pieniądze na tarczę kryzysową, w tej chwili jest to już dziewiętnaście miliardów złotych, by walczyć z gospodarczymi skutkami pandemii COVID-19 (stan na 30.03.2020 r.) (8). Pakiet antykryzysowy to projekt przygotowywany przez rząd, przewiduje on min. odroczenie terminów płatności podatków oraz zwolnienia i ulgi podatkowe.

Wszyscy przedsiębiorcy mogą starać się o odroczenie składek za nadchodzące trzy miesiące, niezależnie od przychodów firmy. Dotyczy to także osób samozatrudnionych, jeśli ich przychód w lutym nie przekroczył 15 600 zł (9).

Dla osób samozatrudnionych i na umowie zlecenie lub dzieło planuje się miesięcznie 2000 zł brutto. Na pewno odciąży to małe, kilkuosobowe gabinety i część samozatrudnionych lekarzy weterynarii świadczących usługi dla ZLZ na zasadzie B2B. „Przedsiębiorca, który obniżył wymiar czasu pracy w związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia koronawirusa może obniżyć wymiar czasu pracy pracownika o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Przy tak obniżonym wymiarze czasu pracy Fundusz dofinansuje maksymalnie do wysokości 40% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, plus składki na ubezpieczenia społeczne należne od pracodawcy od przyznanych świadczeń. tj. 2452,27 zł.” – czytamy na stronie www.pit.pl. Jednym z udogodnień będzie również przesunięcie terminu płatności zaliczek na podatek dochodowy od wypłacanych wynagrodzeń w marcu i kwietniu 2020 r. (do 1 czerwca 2020 r.).

W trudnej sytuacji finansowej mogą się znaleźć natomiast lecznice, przychodnie i kliniki, w których pracuje powyżej dziewięciu osób, zwłaszcza jeśli liczba pacjentów będzie spadać.

Konfederacja Lewiatan, organizacja reprezentująca interesy prywatnych przedsiębiorców, podaje, że 69% firm planuje zmniejszenie zatrudnienia, a 47% jest w stanie czekać na pomoc z rządu maksymalnie 3 tygodnie, potem będzie zwalniać pracowników (10). Tarcza antykryzysowa ma zapewnić płynność finansową przedsiębiorstw i uratować gospodarkę.

Wygląd tarczy antykryzysowej ulega stałym i dynamicznym zmianom, aby orientować się w nowych ustaleniach i w pełni wykorzystać proponowane przez rząd możliwości trzeba cały czas śledzić najnowsze komunikaty. W niektórych przypadkach może to utrudniać przedsiębiorcom skorzystanie z rządowej pomocy. Według analiz ekonomistów realną pomoc otrzyma tylko 2-3% przedsiębiorstw (10).

Komentarze

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.