Stawiamy na nauki podstawowe, interdyscyplinarność i rozwój. Rozmowa z Rektorem Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie - Vetkompleksowo – serwis dla lekarzy weterynarii

Stawiamy na nauki podstawowe, interdyscyplinarność i rozwój. Rozmowa z Rektorem Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie

Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie
fot. Łukasz Gągulski
Z Rektorem Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie im. Hugona Kołłątaja, dr. hab. inż. Sylwestrem Taborem, prof. URK, rozmawia Monika Cukiernik.

Dowiedziałam się, że pierwsza Katedra Weterynarii w Polsce powstała w 1804 roku w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim i działała z przerwami do 1936 r. (!). Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło i oto dzisiaj funkcjonuje Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR w Krakowie. Jak doszło do jego powstania?

Do 2010 r. funkcjonowały cztery ośrodki weterynaryjne w Polsce. Nasz region nie miał ośrodka weterynaryjnego. Analizując zainteresowania potencjalnych kandydatów na studia, widzieliśmy potrzebę powołania kształcenia w zakresie weterynarii, ale także rozwoju badań naukowych dotyczących tejże dziedziny, które stanowiłoby naturalne zamknięcie badań dotyczących chociażby bezpieczeństwa żywności, a szczególnie tej powstałej z produktów pochodzenia zwierzęcego.

Należy pamiętać, że zabiegi o utworzenie w Krakowie studiów weterynaryjnych trwały wiele lat. Upór i determinacja wielu osób spowodowały, że 8 czerwca 2010 r. na mocy porozumienia pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim (UJ) a Uniwersytetem Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie (URK) utworzono jednostkę międzyuczelnianą – Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej (UCMW). Tym sposobem Kraków stał się szóstym miastem w Polsce, w którym kształceni są lekarze weterynarii. W kolejnych latach Kolegium Rektorów obu Uczelni powołało Tymczasową Radę Kierunku, a następnie Radę Programową UCMW, którą tworzy Kadra Profesorska zarówno Uniwersytetu Jagiellońskiego, jak i Uniwersytetu Rolniczego.

1 lutego 2012 r., na podstawie wspomnianego już porozumienia z 8 czerwca 2010 r., Kolegium Rektorów podpisało porozumienie w sprawie prowadzenia przez Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej jednolitych studiów magisterskich na Kierunku Weterynaria. Na mocy tego porozumienia Uniwersytet Jagielloński za pośrednictwem systemu ERK rozpoczął rekrutację. O jedno miejsce ubiegało się wówczas niemal 16 kandydatów. Na pierwszy rok studiów przyjęto 58 osób. Uroczysta inauguracja odbyła się w auli Collegium Maius 4 października 2012 roku.

A wracając do historii, o której Pani wspomniała. W 1890 r. w Krakowie przy Wydziale Filozoficznym UJ powołano Studium Rolnicze i od tego czasu nauczanie weterynarii odbywało się w ramach Wydziału Lekarskiego oraz tego nowo powołanego Studium. I współcześnie ta historia weterynarii w Krakowie zatoczyła swoiste koło, którego oś wyznacza ścisła współpraca nauczycieli akademickich obu uczelni. Warto nadmienić, że w wybudowanym w 1914 r. budynku Instytutu Weterynarii i Medycyny Doświadczalnej UJ, znajdującym się po drugiej stronie ul. Czystej, do dzisiaj funkcjonują Katedry Mikrobiologii, Immunologii i Patofizjologii Collegium Medicum UJ. Kadra tych jednostek stanowiła z kadrą URK trzon nowo tworzonej weterynarii w Krakowie.

Tak rozpoczęła się ponownie ścisła współpraca nauczycieli akademickich posiadających dorobek naukowy i doświadczenie zawodowe w zakresie nauk rolniczych w dyscyplinie zootechnika i robactwo oraz w dziedzinie nauk weterynaryjnych, w tym praktykujących lekarzy weterynarii, z nauczycielami akademickimi posiadającymi dorobek naukowy i zawodowy w dziedzinie nauk medycznych i o zdrowiu oraz nauk podstawowych. W ten sposób możliwe stało się kształcenie przyszłych lekarzy weterynarii w oparciu o najnowsze osiągnięcia tych nauk, co stanowi odpowiedź nie tylko na współczesne potrzeby zawodu lekarza weterynarii, ale przede wszystkim na współczesne potrzeby społeczeństwa.

Jak przebiega współpraca pomiędzy Uniwersytetem Jagiellońskim a Uniwersytetem Rolniczym?

Na mocy wspomnianego już porozumienia, podpisanego w 2010 r., określono różnego rodzaju zależności i podległości pomiędzy współpracującymi jednostkami. Studenci kształcą się w Uniwersytecie Rolniczym, natomiast kadra Uniwersytetu Jagiellońskiego pomaga w prowadzeniu przedmiotów podstawowych. Na potrzeby tego kształcenia korzystamy także z ich zasobów instytucjonalnych i aparaturowych. Jestem przekonany, że jeśli stworzymy dobre warunki do poznania tego, co dają nauki podstawowe, to później ich wykorzystanie w klasycznej medycynie weterynaryjnej będzie tylko i wyłącznie przyśpieszało jej rozwój. Uważam, że siła rozwoju wszystkich nauk stosowanych tkwi w naukach podstawowych, gdyż ich zasadniczym celem jest ciągłe doskonalenie stosowanych metod i technik poznawczych, w tym technik laboratoryjnych.

Dlatego w tym zakresie nauki podstawowe znacząco wyprzedzają nauki stosowane i ich współdziałanie może przyspieszyć tempo wprowadzania innowacji naukowych do praktyki. Podajmy tutaj tak bliski nam wszystkim monitoring bezpieczeństwa całego łańcucha żywnościowego. Nie jest on możliwy bez prowadzenia kompleksowych badań z zakresu nauk medycznych i rolniczych oraz udziału lekarzy weterynarii w tych badaniach. Ale tego monitoringu nie przeprowadzimy skutecznie bez biologów, mikrobiologów czy biochemików. Istotne jest, aby wyniki tych badań były upowszechniane w systemie kształcenia przyszłych lekarzy weterynarii i wdrażane do praktyki weterynaryjnej.

Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR funkcjonuje już od 10 lat. Jak podsumowałby Pan te lata?

Przez 10 lat nasza pozycja zmieniła się diametralnie, z „raczkującego dziecka” staliśmy się „dorosłym człowiekiem”, który może samodzielnie podejmować decyzje. Wpłynęła na to oczywiście przyznana nam kategoria naukowa „A”, od której zależą m.in. uprawnienia do prowadzenia studiów, szkół doktorskich oraz nadawania stopni. Ale zależy od niej także kwota subwencji, czyli środków finansowych, które jednostki naukowe otrzymują z budżetu państwa na podtrzymanie oraz rozwój swojego potencjału badawczego i dydaktycznego.

W ciągu ostatnich lat oddaliśmy do użytku kompleks badawczy Ośrodka Medycyny Eksperymentalnej i Innowacyjnej na Bielanach, budynek Patomorfologii w Rząsce, z koniecznym do jego funkcjonowania zapleczem badawczym i laboratoryjnym, oraz Przychodnię Weterynaryjną UNIWERSYTECKA w Przegorzałach. Ukierunkowanym remontom poddano stacje doświadczalne na Bielanach, w Mydlnikach i Przegorzałach oraz Centrum Badawcze i Edukacyjne w Rząsce, gdzie utrzymywane są zwierzęta. Dla potrzeb anatomii zaadoptowano budynek wykorzystywany wcześniej do prowadzenia zajęć z wychowania fizycznego. Ten etap inwestycji zakończymy w tym roku oddaniem do użytkowania kliniki dla małych zwierząt w Rząsce, pn. Uniwersyteckiej Polikliniki Weterynaryjnej URK.

Jednak największym, bez wątpienia, osiągnięciem tych 10 lat weterynarii jest doświadczenie i zbudowane relacje między nauczycielami UJ i URK, a nawet szerzej – między pracownikami obu uczelni. To lata wzajemnego budowania zaufania, które dzisiaj dało owoc w postaci wspólnych osiągnięć naukowych cenionych w kraju i zagranicą, mających bezpośrednie przełożenie na wspomnianą kategorię naukową.

Na jakiem etapie jest budowa w Rząsce?

Budynek będzie składał się z trzech części: pierwsza to klasyczna klinika dla małych zwierząt, druga – mikrobiologiczna, trzecia – dydaktyczna. Obecnie w całości funkcjonuje laboratorium patomorfologiczne, w którym są wykonywane badania: histopatologiczne, cytologiczne, śródoperacyjne, immunohistochemiczne i immunofluorescencyjne, ultrastrukturalne oraz sekcyjne. Laboratorium, wyposażone w nowoczesną, najwyższej klasy aparaturę, pozwala na uzyskanie doskonałej jakości preparatów mikroskopowych, a co za tym idzie – stawianie rozpoznań zgodnych z powszechnie obowiązującymi standardami.

Wspomniał Pan o Ośrodku Medycyny Eksperymentalnej i Innowacyjnej na Bielanach. Czym zajmuje się ta jednostka?

Ośrodek Medycyny Eksperymentalnej i Innowacyjnej (OMEiI) jest jednostką badawczą Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, która pełni funkcję nowoczesnego Centrum Naukowego. W Ośrodku są realizowane projekty naukowe w zakresie badań podstawowych, przedklinicznych i klinicznych w obszarze nauk weterynaryjnych i szeroko pojętych nauk biomedycznych. OMEiI oferuje różne usługi związane z badaniami naukowymi, a także doradztwo i nadzór weterynaryjny w badaniach na dużych i małych zwierzętach. Nowoczesne wyposażenie pracowni diagnostyki obrazowej umożliwia śledzenie efektów prowadzonych eksperymentów i zabiegów z wykorzystaniem małoinwazyjnych technik diagnostycznych, takich jak: RTG, USG, CT, fluoroskopia czy endoskopia. Posiadamy też zaplecze laboratoryjne (m.in. laboratorium: biologii molekularnej, hodowli komórek i tkanek, histopatologii, mikrobiologii, immunologii, analiz genetycznych i proteomicznych), co zapewnia szeroki zakres badań. Infrastruktura Ośrodka to także dobrze wyposażone sale operacyjne z zapleczem do utrzymania zwierząt.

Wieść w Polsce niesie, że tworzycie Państwo znaczącą placówkę diagnostyczną opartą o 3-teslową pracownię rezonansu magnetycznego. Co to znaczy dla weterynarii krakowskiej i dla całego Uniwersytetu Rolniczego?

To będzie nasza wizytówka. Wspomniany rezonans możemy wykorzystywać w różnych obszarach, nie tylko weterynaryjnych, dlatego tak ważna jest dla nas idea badań interdyscyplinarnych.

Rezonans magnetyczny o tak wysokich parametrach technicznych umożliwi prowadzenie badań obrazowych oraz badań w technologii MRMS (spektrometria mas rezonansu magnetycznego); medycznych, żywieniowych, weterynaryjnych, botanicznych, dendrochronologichnych etc., których spektrum określa zasada „gdzie jest wodór, tam jest możliwe wykonanie badania w MRI”, a zatem urządzenie będzie mogło być wykorzystywane przez praktycznie wszystkich naukowców Uniwersytetu Rolniczego, w szczególności tych współpracujących z podmiotami zewnętrznymi. Jesteśmy uczelnią rolniczą, której misją są badania również materii ożywionej, a tym badaniom zastosowanie MRI jest wręcz dedykowane.

Jestem przekonany, że to inwestycja w nowe horyzonty badawcze. Wykonane przez nas badania rynku w zakresie zaawansowanej diagnostyki obrazowej wykazały, że na obszarze województw: małopolskiego, śląskiego, opolskiego, podkarpackiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, łódzkiego, jak i na terenie Słowacji – brak jest MRI 3 tesle do badań na zwierzętach, zarówno w przestrzeni nauki i komercji. Zatem będzie to pierwsze w makroregionie urządzenie przeznaczone zarówno do diagnostyki zwierząt, jak i do kompleksowego prowadzenia zaawansowanych, istotnych dla gospodarki badań naukowych. Bezpośredni transfer wyników badań do sektora przemysłowego umożliwi zwiększenie innowacyjności i konkurencyjności przedsiębiorstw.

Należy także zauważyć, że zakup rezonansu o mocy 3 tesli umożliwi rozwój kwalifikacji diagnostycznych i badawczych, będzie źródłem opracowania i walidacji protokołów badań w tomografii rezonansu magnetycznego zwierząt oraz produktów i substancji biologicznych wykorzystywanych w pracach badawczych Uniwersytetu Rolniczego. Możliwe będzie również utworzenie Środkowoeuropejskiego Centrum Referencyjnego Rezonansu Magnetycznego w zakresie badań polem magnetycznym zwierząt oraz innych produktów i substancji biologicznych, w którym będą organizowane szkolenia i konferencje z zakresu objętego tematem badań oraz wykonywanie wizyt referencyjnych przez zainteresowane podmioty krajowe i zagraniczne.

Jak wyobraża Pan sobie rozwój krakowskiej weterynarii w najbliższych latach?

Będziemy stawiać na pewno na praktykę, gdyż uczelnia zdobyła już doświadczenie naukowo-dydaktyczne oraz posiada odpowiednie zaplecze laboratoryjne i badawcze. Ta idea przyświecała nam od początku, gdyż weterynaria w głównej mierze utrzymuje się przede wszystkim z działalności usługowej.

Nie będę ukrywał, że w związku z inwestycjami, o których wspomniałem przed chwilą, chcemy stać się wiodącym ośrodkiem w zakresie diagnostyki obrazowej. Chcielibyśmy stać się jednym z ośrodków referencyjnych. Nie chodzi tu zresztą wyłącznie o innowacyjne technologie, które są dostępne, ale przede wszystkim o doświadczenie ekspertów, którzy u nas pracują.

W marcu mury Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UJ-UR opuścił szósty już rocznik lekarzy weterynarii? Czy ma Pan wiedzę na temat tego, jak te osoby radzą sobie na rynku pracy?

Ważne dla uczelni jest dążenie, aby poprzez kształcenie na jednolitych studiach magisterskich na kierunku weterynaria – obecnie na profilu praktycznym – wprowadzić na rynek pracy absolwentów, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza weterynarii, nie tylko w Polsce, ale i w krajach Unii Europejskiej. Koncepcja kształcenia na kierunku weterynaria spełnia wymagania określone w ustawie o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych, ustawie o Inspekcji Weterynaryjnej oraz w prawie Unii Europejskiej. Zasadniczym celem jest, aby absolwent posiadał niezbędną wiedzę praktyczną potrzebną do wykonywania czynności związanych z profilaktyką, terapią zwierząt, potrafił podejmować właściwe działania w przypadku stwierdzenia groźnych chorób czy epidemii zagrażających ludzkiemu życiu.

Z mojej wiedzy wynika, że wszystkie osoby znalazły pracę w prywatnych praktykach, założyły własną działalność gospodarczą lub pracują w firmach farmaceutycznych czy sprzętowych. Niektóre osoby uczą przyszłe kadry w technikach weterynaryjnych czy też zajmują się dziedzinami pobocznymi – rehabilitacją lub behawiorem zwierząt.

W październiku 2016 r. studia na kierunku weterynaria rozpoczęło 68 osób, a do absolutorium dotarły 62. Oczywiście część spośród absolwentów to osoby przyjęte w ramach przeniesienia z innych uczelni czy też powtarzające studia. Jednak zwykle jest ich kilka. Dlatego tak niewielki odsetek osób, które otrzymały tytuł lekarza weterynarii, przekonuje nas o tym, że były to osoby nieprzypadkowe.

Dziękuję za rozmowę.

Znajdź swoją kategorię

2710 praktycznych artykułów - 324 ekspertów - 22 kategorii tematycznych

Weterynaria w Terenie

Poznaj nasze serwisy