Przyszedł czas, by rozwinąć skrzydła! #vetstudent #sknmephitis
Praca ze zwierzętami ma swoje uroki, ale i cienie. Na podstawie swoich doświadczeń, jakie elementy zawodu lekarza weterynarii mogłabyś wpisać do każdej z tych kategorii?
Barbara Żukow: Plusem najczęściej są właśnie pacjenci. Ostatnio nie mogłam wyjść z pracy, bo border collie czekający na zdjęcia RTG zaatakował mnie psią miłością. Zawsze mnie zachwycają zwierzaki, które mimo stresu związanego z wizytą w gabinecie cieszą się na mój widok. Jest nam też w pracy bardzo miło, kiedy klienci wychodzą zadowoleni i wdzięczni za naszą pomoc. Wykonujemy tylko swoją pracę, ale zwykłe „dziękuję” często poprawia humor i daje energię na resztę dnia.
Jednak nie każdy klient rozświetla nasz dzień, zdarzają się niestety ludzie, z którymi trudno dojść do porozumienia. Takie osoby często po prostu nie rozumieją specyfiki pracy lekarza weterynarii, a do tego jeszcze dochodzi stres związany z chorobą ich pupila. W takich chwilach musimy bardzo postarać się, żeby nie brać takich sytuacji do siebie i zachować chłodny profesjonalizm. Jeszcze trudniejsze dla lekarza jest, kiedy klient przychodzi ze zwierzęciem w złym stanie, którego czasem nie da się uratować. Uroki i cienie weterynarii ściśle się ze sobą splatają - można zacząć dzień od głaskania szczeniaczków, a skończyć eutanazją. I niestety nie jest to rzadka sytuacja.

Trzeba mieć umysł [...]
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w weterynarii




