VETekspert, dr hab. n. wet. Łukasz Adaszek: „Tego typu sytuacje będą miały miejsce i należy się do nich przyzwyczaić”
W ramach miesiąca tematycznego poświęconego chorobom zakaźnych na VETkompleksowo.pl rozmawialiśmy z naszym VETekspertem, dr hab. n. wet. Łukaszem Adaszkiem.

Dr hab. n. wet. Łukasz Adaszek pracuje w Katedrze Epizootiologii i Klinice Chorób Zakaźnych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Jest autorem i współautorem blisko 150 publikacji, zarówno w czasopismach krajowych, jak i zagranicznych, dotyczących przede wszystkim chorób transmisyjnych zwierząt, głównie babeszjozy psów.
Jakie elementy wywiadu klinicznego mają kluczowe znaczenie przy podejrzeniu choroby zakaźnej u pacjenta?
Wywiad z właścicielem odgrywa istotną rolę w procesie diagnostycznym zmierzającym do rozpoznania choroby zakaźnej. Lekarz prowadzący może w jego przebiegu uzyskać informacje odnośnie aktualnego statusu szczepień zwierzęcia, jego pochodzenia, warunków życia, czy możliwego kontaktu psa, czy kota z innymi zwierzętami, ewentualnie z ektopasożytami, które mogą być wektorami chorób zakaźnych. Tego typu dane, łącznie ze znajomością sytuacji epizootycznej chorób zakaźnych na danym terenie pozwalają postawić podejrzenie określonej jednostki chorobowej, której ostateczne rozpoznanie powinno opierać się o wyniki badań dodatkowych.
Jak powinna wyglądać skuteczna strategia leczenia chorób odkleszczowych w dobie narastającej oporności i zmienności patogenów?
Nie ma jednej strategii leczenia chorób odkleszczowych. Na przykład terapia babeszjozy jest zupełnie inna niż boreliozy i zależy od czynnika etiologicznego danej jednostki oraz komplikacji jakie mogą jej towarzyszyć. Żelazną zasadą powinno być wdrożenie leczenia, dopiero wtedy gdy choroba zostanie potwierdzona badaniami laboratoryjnymi oraz unikanie stosowania chemioterapeutyków „w ciemno” . Dzięki takiemu postępowaniu ryzyko rozwoju oporności drobnoustrojów w stosunku do leków stosowanych do ich zwalczania będzie znacznie zminimalizowane.
Babeszjoza psów, mimo dobrze poznanej patofizjologii, nadal wykazuje dużą zmienność obrazu klinicznego. Na co powinien zwrócić uwagę lekarz weterynarii biorąc pod uwagę różnorodności objawów tej choroby?
Przede wszystkim na to, że choroba ewoluuje, podobnie jak jej czynnik etiologiczny. Pojawiają się nowe szczepy Babesia, które charakteryzują się różną zjadliwością. Babeszjoza dzisiaj nie ma jednego typowego przebiegu, jak jeszcze miało to miejsce 10 lat temu. W związku z tym w okresie aktywności kleszczy, w rozpoznaniu różnicowym wszystkich niewyjaśnionych przypadków chorób, zwłaszcza jeśli towarzyszy im trombocytopenia, lub anemia, należy uwzględnić babeszjozę.
Jakie znaczenie w rozpoznawaniu chorób zakaźnych mają obecnie metody biologii molekularnej, takie jak PCR, w porównaniu z testami szybkimi?
Metody molekularne charakteryzują się bardzo wysoką czułością i swoistością i obecnie stanowią najczulszą metodę diagnostyczną chorób zakaźnych i inwazyjnych. Oczywiście wyniki tego typu badań muszą zawsze być odnoszone do stanu klinicznego pacjenta i przebiegu choroby. Niestety najczęściej nie ma możliwości wykonywania tego typu badań w warunkach gabinetowych (chociaż w ostatnim czasie na rynku produktów weterynaryjnych pojawiły się szybkie termocyklery umożliwiające wykonywanie badań PCR dla niektórych patogenów w lecznicach), w związku z czym szybkie testy stanowią pierwszy krok w ustaleniu przyczyny choroby. Chociaż czułość szybkich testów jest niższa niż badania PCR, w wielu przypadkach wyniki uzyskane przy ich pomocy pozwalają postawić wstępne rozpoznanie choroby.
Czy w ostatnich latach obserwuje Pan zmiany w epidemiologii chorób zakaźnych – zarówno pod względem częstości występowania, jak i pojawiania się nowych patogenów?
Oczywiście tak. Zmiany klimatyczne, migracje ludności ze zwierzętami, częstsze wyjazdy turystyczne właścicieli z psami i kotami powodują, że ryzyko zawleczenia na obszar naszego kraju nowych chorób zwiększa się. Pojawiają się nowe jednostki nie notowane do tej pory u rodzimych zwierząt takie jak np. dirofilarioza, czy leiszmanioza. Tego typu sytuacje będą miały miejsce i należy się do nich przyzwyczaić.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Michalina Skwara
Przeczytaj, co na temat zmiany w częstości, sezonowości i obrazie klinicznym chorób odkleszczowych u psów i kotów miał do powiedzenia dr hab. n. wet. Łukasz Adaszek w najnowszej sondzie: Sonda: Kleszcze w nowej rzeczywistości klimatycznej
POSTĘPOWANIA
w weterynarii

