Zdalne badania w rzeźniach: KRL-W stanowczo przeciwko
Zdalne badania przedubojowe i poubojowe przy użyciu smartfonów stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia publicznego. Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna wydała 23 czerwca 2026 roku oficjalne stanowisko w tej sprawie. Samorząd weterynaryjny stanowczo sprzeciwia się projektom rozporządzeń Komisji Europejskiej. Nowe unijne inicjatywy dotyczą rzeźni o małej wydajności oraz zakładów obróbki dziczyzny. W związku z tym lekarze weterynarii alarmują, że technologiczne eksperymenty doprowadzą do drastycznego obniżenia standardów bezpieczeństwa żywności.
Dlaczego aplikacja wideo nie zastąpi diagnostyki dotykowej?
Projekt Komisji Europejskiej zakłada, że kontrolę na miejscu wykonywałby wyłącznie personel pomocniczy. Z kolei urzędowy lekarz weterynarii miałby oceniać mięso na odległość za pomocą kamer i aplikacji wideo. Niemniej jednak personel pomocniczy nie posiada wykształcenia klinicznego ani odpowiedniego doświadczenia lekarskiego.
Co więcej, transmisja obrazu całkowicie uniemożliwia przeprowadzenie rzetelnego badania poubojowego. Cyfrowy przekaz wyklucza bowiem kluczowe techniki omacywania (palpacji) oraz nacinania narządów i tkanek. Wyniki badań Katedry Higieny Żywności i Ochrony Zdrowia Publicznego SGGW wykazują, że rezygnacja z tych metod skutkuje spadkiem wykrywalności zmian patologicznych o 15 procent. Oznacza to, że na rynek trafią tysiące ton niezdatnego do spożycia mięsa. W wymiarze praktycznym smartfon uniemożliwi m.in. poprawne rozpoznanie wodnicy, żółtaczki, zmian gruźliczych czy ropni w węzłach chłonnych.
Śmiertelne zagrożenie: Zwłoka do 72 godzin i ryzyko epizootyczne
Zdalne badania niosą ze sobą jeszcze jedno poważne niebezpieczeństwo. Bruksela proponuje wydłużenie terminu badania poubojowego aż do 72 godzin. W związku z tym tusze i ćwierćtusze staną się sztywne i niepodatne na dotyk, co dodatkowo zafałszuje teksturę oraz barwę tkanek.
Taka zwłoka drastycznie opóźni wykrywanie groźnych chorób zakaźnych zwierząt. Zagrożenie dotyczy takich jednostek jak:
- afrykański pomór świń (ASF),
- pryszczyca (FMD),
- pomór małych przeżuwaczy (PPR),
- choroba guzowata skóry bydła (LSD),
- choroba niebieskiego języka.
Opóźnienie diagnozy doprowadzi do niekontrolowanego rozprzestrzeniania się patogenów na kolejne gospodarstwa. Dlatego też relaksacja tych procedur uderzy bezpośrednio w polskie rolnictwo i system nadzoru epizootycznego.
Postulaty Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej
Dokument podpisany przez prezesa KRL-W Marka Mastalerka zawiera pięć kluczowych żądań:
- Całkowite odrzucenie modelu kontroli opartego wyłącznie na asystentach.
- Wykorzystywanie sztucznej inteligencji (AI) tylko jako narzędzia pomocniczego do konsultacji.
- Odrzucenie propozycji podwyższenia progu dla rzeźni o małej zdolności produkcyjnej.
- Natychmiastowe wycofanie pomysłu wydłużenia czasu badań poubojowych.
- Inwestowanie w kadry weterynaryjne oraz poprawę wynagrodzeń zamiast obniżania standardów bezpieczeństwa publicznego.
W rezultacie samorząd weterynaryjny twardo stoi na stanowisku, że obecność lekarza w rzeźni to konieczna inwestycja w zdrowie obywateli. Szukanie oszczędności ekonomicznych kosztem bezpieczeństwa żywności jest w ocenie KRL-W praktyką niedopuszczalną.
Źródło: https://vetpol.org.pl/smartfon-nie-zastapi-lekarza-weterynarii/
POSTĘPOWANIA
w weterynarii


