Udar cieplny staje się coraz poważniejszym zagrożeniem dla psów
Dane z programu VetCompass, prowadzonego przez RVC (Royal Veterinary College) wykazały, że obecnie lekarze weterynarii leczą dwukrotnie więcej psów z powodu udaru cieplnego niż przed pandemią COVID-19.
Zdaniem naukowców trend ten może wynikać z faktu, że wielu nowych właścicieli nie miało wcześniej doświadczenia w opiece nad zwierzętami domowymi.
Zwiększa się także liczba psów cierpiących na udar cieplny w wyniku pozostawienia w samochodzie. W latach 2016–2018 taka sytuacja była przyczyną 6,3% przypadków udaru cieplnego, natomiast w latach 2022–2023 odsetek ten wzrósł do 11,3%.
Należy pamiętać, że psy mogą być narażone na udar cieplny przez kilka miesięcy w roku. Dane przedstawione na Kongresie BSAVA w Manchesterze (uzyskane z analizy 426 przypadku chorób związanych z przegrzaniem w gabinetach weterynaryjnych Vets Now w 2023 r.) wykazały, że prawie 35% przypadków udaru cieplnego zostało odnotowanych w czerwcu, a niewiele ponad 22% – we wrześniu. Co istotne, blisko 22% psów dotkniętych udarem cieplnym zmarło.
„Nasze badania pokazują, że wiele psów umiera w gorących samochodach i podczas gorących spacerów każdego roku, dlatego właściciele muszą unikać znanych czynników wywołujących choroby związane z upałem – zwłaszcza podczas fal upałów” – wskazuje Emily Hall, główna badaczka udarów mózgu u psów w Royal Veterinary College.
Dane wykazały również, że ponad połowa przypadków udaru cieplnego u psów (niespełna 54%), dotyczyła raz brachycefalicznych. Co więcej, psy w wieku poniżej dwóch lat były bardziej narażone na przegrzanie niż zwierzęta starsze.
Warto przeczytać: Pierwsza pomoc – udar cieplny
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





