Rosnąca skala chorób przewlekłych u zwierząt
Otyłość, cukrzyca, nowotwory i choroby zwyrodnieniowe stawów coraz częściej dotykają nie tylko psy i koty, ale także zwierzęta gospodarskie oraz dzikie. Skala problemu rośnie równolegle do tendencji obserwowanych u ludzi, jednak nadzór i dane dotyczące chorób przewlekłych u zwierząt wciąż są ograniczone. Najnowsza analiza Antonii Mataragki z Uniwersytetu Rolniczego w Atenach proponuje koncepcyjny model oceny ryzyka, który porządkuje aktualną wiedzę i wskazuje, jak skuteczniej monitorować i leczyć te choroby.
Złożone czynniki ryzyka
Przegląd dostępnych badań podkreśla znaczącą rolę czynników genetycznych. Rasy psów i kotów rozwijane pod kątem cech fenotypowych, a także zwierzęta gospodarskie selekcjonowane na wysoką wydajność, są bardziej narażone na choroby metaboliczne i kardiologiczne. Jednocześnie środowisko i styl życia – w tym niedobory żywieniowe, brak ruchu i przewlekły stres – wpływają na przebieg chorób niezakaźnych. Przykłady obejmują cukrzycę u zwierząt towarzyszących czy chorobę zwyrodnieniową stawów u świń.
Zmiany środowiskowe nasilają problem
Urbanizacja, zmiany klimatu i degradacja ekosystemów zwiększają intensywność ekspozycji na czynniki szkodliwe. Ocieplenie oceanów i degradacja raf koralowych wiążą się z wyższą zapadalnością na nowotwory u żółwi i ryb, a stres cieplny w środowisku miejskim sprzyja otyłości i cukrzycy u psów i kotów. Ostatnie badania dowodzą, że 50-60% kotów i psów domowych ma nadwagę, co przekłada się na stały wzrost zachorowań na cukrzycę u kotów – z 0,4% w 2005 r. do 1,6% w 2020 r., czyli o około 0,8% rocznie. Zanieczyszczenia powietrza i spływy przemysłowe są natomiast powiązane z zaburzeniami endokrynologicznymi i immunologicznymi u ptaków i ssaków.
Luka w danych i potrzeba integracji
Autorzy podkreślają, że w przeciwieństwie do dobrze udokumentowanych chorób niezakaźnych u ludzi, dane dotyczące zwierząt są fragmentaryczne. Braki w systemach wczesnej diagnostyki opóźniają wykrywanie chorób przewlekłych, mimo rosnącej liczby czynników ryzyka. Wypracowany model koncepcyjny łączy podejście One Health i Ecohealth, uwzględniając zależności między środowieskiem, zwierzętami i ludźmi. Pokazuje też, jakie działania można wdrażać na poziomie indywidualnym, stadnym, ekosystemowym i politycznym.
Antonia Mataragka stwierdza, że lepsza integracja nadzoru nad zdrowiem zwierząt, ludzi i środowiska może umożliwić wcześniejsze wykrywanie zagrożeń i skuteczniejsze ograniczanie NCD w różnych populacjach.
Źródło: https://phys.org/news/2025-11-crisis-chronic-disease-animals.html, https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/risa.70130
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





