10 grzechów głównych początkującego dermatologa
2. Niesłuchanie właścicieli
Właściciele często przychodzą do nas z konkretnym problemem. Oczywiście w trakcie wizyty okazuje się, że podstawowym problemem jest coś innego, jednakże jeśli nie pomożemy im w kwestii, z którą przyszli, to nie będą do końca zadowoleni. Doskonałym przykładem jest tu zwierzę, które ma atopowe zapalenie skóry z wtórnym nadkażeniem bakteryjnym, a my, widząc w cytologii bakterie, skupiamy się na leczeniu tego elementu, nie biorąc pod uwagę, że zwierzę się drapie, co było przyczyną wizyty właściciela w lecznicy. Lecząc bakteryjne zapalenie skóry, oczywiście zmniejszamy odczuwany przez zwierzę świąd, ale nie zlikwidujemy go całkowicie, co może prowadzić do niezadowolenia klienta.
Koniecznie należy porozmawiać z właścicielem o tym, jak długo zwierzę może chorować. Czasami nie jesteśmy w stanie wyleczyć pacjenta w trakcie jednej wizyty, nieważne ile ta wizyta będzie trwała i jak duże mamy doświadczenie. Możliwe, że podstawowy problem zostanie zaleczony, ale choroba jest nieuleczalna (alergia, choroby autoimmunologiczne) i to kwestia, o której należy z właścicielem porozmawiać. Wskazane są wizyty kontrolne i opracowanie planu terapii i/lub diagnostyki, które omawiamy z opiekunem, żeby miał jasność, co i kiedy będziemy robić. Ma to na celu zmniejszenie frustracji klienta związanej z długim, ciągnącym się leczeniem. W przypadku młodego psa z nużycą jego właściciel musi sobie zdawać sprawę z tego, że leczenie jest zależne od statusu immunologicznego pacjenta, a ten może być przejściowo lub trwale obniżony. Dodatkowo właściciel musi być poinformowano o tym, że klinicznie pacjent może [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





