Możliwość śródmacicznego szerzenia się zarażeń pierwotniakami Babesia/Theileria protozoa u zwierząt
Bydło
Yeruham i wsp. (15) opisali przypadek dwudniowej jałówki z objawami gorączki, osłabienia, odwodnienia, bladości błon śluzowych oraz okresowych drgawek. Cielę pochodziło od matki utrzymywanej na pastwisku, nie poddawanej szczepieniom przeciwko babeszjozie, u której nigdy nie notowano tej choroby. Mikroskopowym badaniem rozmazów krwi pobranej od matki nie stwierdzono obecności w erytrocytach pierwotniaków Babesia. Badaniem hematologicznym wykazano natomiast normocytarną, normobarwliwą anemię, leukocytozę, limfocytozę oraz trombocytopenię. W erytrocytach jałówki badaniem mikroskopowym rozmazów krwi wykazano obecność pasożytów B. bovis.
Parazytemia była niewielka i wynosiła 0,001%. Badaniem biochemicznym stwierdzono podwyższoną aktywność AST, LDH, ALP, CK, GGT, wzrost stężenia bilirubiny całkowitej, mocznika oraz białka całkowitego. W leczeniu przyczynowym zastosowano octan diminazenu (Berenil Hoechst AG, Frankfurt am Main, Germany) w dawce 5 mg/kg i.m. Terapia przyniosła poprawę stanu klinicznego zarażonego zwierzęcia. Czas całkowitego powrotu do zdrowia wyniósł 26 dni. Po tym okresie w badaniu hematologicznym i biochemicznym surowicy krwi nie wykazano jakichkolwiek nieprawidłowości. Także stan kliniczny zwierzęcia był dobry.
Opis podobnego do zaprezentowanego powyżej przypadku wrodzonej babeszjozy u cielęcia przedstawili De Vos i wsp. (16). Chorobę notowano u dwudziestoczterogodzinnego cielęcia, u którego rozwinęła się hemoliza wewnątrznaczyniowa oraz wystąpiły objawy nerwowe. Zwierzę padło wkrótce po pojawieniu się pierwszych objawów neurologicznych. Badaniami laboratoryjnymi potwierdzono, iż przyczyną upadku była inwazja B. bovis. Podobnie jak we wcześniejszym doniesieniu, u krowy – matki cielaka – nie notowano żadnych objawów piroplazmozy.
W opisywanych [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





