Babeszjoza bydła – realne zagrożenie dla zwierząt w Polsce
Rozpoznawanie i leczenie
Podstawową metodą rozpoznawania babeszjozy bydła jest mikroskopowa analiza barwionych rozmazów krwi, w których poszukuje się erytrocytów zajętych przez merozoity Babesia spp. Jest to technika wciąż powszechnie stosowana i pozwalająca na postawienie wstępnego rozpoznania (33-36). Badanie to nie umożliwia rozpoznania gatunku pierwotniaka, a dodatkowo ocena preparatu wymaga dużej wprawy laboranta i nakładu czasu. Metoda rozmazu jest także obarczona dużym ryzykiem błędu (wynik fałszywie ujemny), zwłaszcza w przypadku parazytemii niskiego stopnia (37-39). Metoda ta sprawdza się raczej przy wykrywaniu B. bigemina niż B. bovis, gdyż liczba zajętych erytrocytów krążących w krwioobiegu jest znacznie niższa (40). Przyjmuje się, że technika rozmazu jest pomocna przy parazytemii rzędu 1 pierwotniaka na 105-107 erytrocytów, w zależności od grubości rozmazu (37), dlatego też w diagnostyce choroby znacznie bardziej przydatne są dużo czulsze metody laboratoryjne, jak np. reakcja łańcuchowej polimerazy czy odczyn immunofluorescencji (41, 42).
Najczulszą metodą diagnostyczną pozwalającą na postawienie pewnego rozpoznania, a dodatkowo także na dokładne określenie czynnika przyczynowego choroby, jest reakcja łańcuchowej polimerazy (PCR), polegająca na amplifikacji odcinka DNA pierwotniaków.
Powszechnie stosowany w diagnostyce babeszjozy bydła jest również test ELISA (43-47). Znajduje on zastosowanie w badaniach przesiewowych. Z innych, mniej powszechnie stosowanych metod diagnostycznych wymienić należy m.in. test komplementacji (CFT) (38, 39) czy Western Blot (48).
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





