Rozmowa z lek. wet. Hanną Sową z lecznicy weterynaryjnej

Wyszukaj w serwisie

Rozmowa z lek. wet. Hanną Sową z lecznicy weterynaryjnej Dr Sowa

WWP_1-2_25_vet-press_ROZMOWA_Z_HANNA_SOWA_FOT_1 lecznicy
fot. archiwum autorki

Zacznijmy od tego, że były to lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku. To były inne czasy niż teraz, podobnie standardy, jeśli chciało się otworzyć zakład leczniczy dla zwierząt. Wówczas istnienie jednoosobowej placówki było czymś normalnym. Natomiast rozpoczęcie działalności było dosyć proste, ponieważ nie było takich sprzętów, które są teraz dostępne i przy nowo otwierającym się zakładzie leczniczym nie wyobrażamy sobie, żeby nie było aparatury do USG, RTG czy stałego dostępu do laboratorium.

Marketing nie istniał. Kiedy wybrałam kierunek weterynaria czy nawet kończyłam studia, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to jest praca w dużej mierze z człowiekiem, i nikt nas nie przygotował na to, jak rozmawiać z klientem, gdy pojawią się trudne tematy, jak nieuleczalna choroba czy pożegnanie z pupilem. Nie uczono nas również, jak zarządzać praktyką, zasobami ludzkimi, jakie stosować procedury i wielu innych spraw niezwiązanych bezpośrednio z leczeniem zwierzaka.

Jeśli pytasz o marketing, to jeszcze raz to powiem, nie było marketingu, ale klienci byli.

[...]
Ten materiał dostępny jest dla zalogowanych użytkowników.
Załóż konto i dołącz do grona użytkowników naszego portalu!
Chcesz mieć dostęp do wszystkich materiałów na portalu?
119
ALGORYTMY
POSTĘPOWANIA
w weterynarii
Poznaj nasze serwisy