Okulistyka – tu nie ma czasu na nudę. Wywiadu udzieliła lek. wet. Marta Misiak
Jak wygląda diagnostyka i leczenie pacjenta okulistycznego? Czy widać podobieństwa w tym aspekcie z medycyną ludzką?
Wszystko zależy od tego, co chcemy diagnozować podczas takich wizyt. Do rozpoznania podstawowych schorzeń wystarczą tak naprawdę barwniki, powiększenie i źródło światła, co pokazujemy na kursach, których jestem współprowadzącą.
Taki sprzęt wystarczy nam do zdiagnozowania wrzodu rogówki czy dwurzędowości rzęs, dzięki czemu możemy szybko udzielić pomocy. W takim przypadkach dalsze konsultacje okulistyczne mogą okazać się niepotrzebne.
Jeżeli natomiast chcemy diagnozować choroby soczewki czy siatkówki, musimy zainwestować w bardziej zaawansowany sprzęt, jak oftalmoskop czy biomikroskop, które nie odbiegają znacząco od tych używanych w medycynie ludzkiej, są po prostu bardziej mobilne, aby łatwiej było zbadać czworonożnych pacjentów.
Leczenie na pewno jest trudniejsze niż w przypadku medycyny ludzkiej. Nasz pacjent jest całkowicie zależny od swoich opiekunów. Niektórym zwierzętom bardzo trudno jest podać krople do oczu, więc sukces leczenia nie zależy tylko od trafnej diagnozy oraz odpowiednio dobranych leków, ale także od zaangażowania oraz współpracy opiekuna.
Wiemy już, że wrzód rogówki jest częstym schorzeniem u zwierząt trafiających do klinik weterynaryjnych, jakie inne zaburzenia można uznać za groźne dla życia i wzroku zwierzęcia?
Do takich schorzeń na pewno należy wypadnięcie gałki ocznej. Tu bardzo ważny jest czas działania, aby zwierzę miało szansę na zachowanie gałki ocznej oraz odpowiednie [...]
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w weterynarii




