Problemy współczesnej weterynarii i rola wirtualnego asystenta w codziennej pracy
Zmieniające się oczekiwania właścicieli zwierząt
Pokolenie Z (czyli osoby urodzone po 1995 roku) dorastało w erze cyfryzacji i tak naprawdę nie wyobraża sobie funkcjonowania bez nowoczesnych technologii. Dla nich niemal każda usługa musi być dostępna online, szybko i wygodnie. Wystarczy spojrzeć na przykłady usług, których pokolenie Z używa wyłącznie w formie cyfrowej, żeby zobaczyć, jak bardzo „Zetki” różnią się od swoich rodziców, nie wspominając o dziadkach. Świetnymi przykładami są m.in. zakupy internetowe, podczas których oczekuje się dostawy w ciągu 24 godzin, bankowość mobilna – przelewy muszą być realizowane natychmiast oraz media społecznościowe, które stanowią dla nich główne źródło informacji i komunikacji. Ta grupa nie korzysta z tradycyjnych form reklamy czy informacji, oczekuje personalizowanego przekazu, dostępnego na wyciągnięcie ręki, najczęściej na smartfonie.
Podobnie rzecz ma się w kwestii usług weterynaryjnych. Pokolenie Z oczekuje, że wszystkie niezbędne im informacje będą dostępne niemalże natychmiast, bez potrzeby dzwonienia czy odwiedzania gabinetu. Czy jest to merytorycznie zasadne i właściwe – to zupełnie oddzielna dyskusja. Faktem jednak jest, że takie oczekiwanie jest adekwatne do tego, w jaki sposób funkcjonują pozostałe obszary ich życia. Osoby te chcą mieć możliwość bezproblemowego, szybkiego umówienia wizyty online, wglądu w historię zdrowia swojego zwierzaka, oczywiście przez aplikację mobilną, oraz błyskawicznego kontaktu z lekarzem weterynarii za pomocą czatu lub wideokonferencji. To pokolenie oczekuje, że odpowiedzi na swoje pytania otrzyma w ciągu kilku minut, a wszelkie usługi – od zakupu karmy po rezerwację wizyty – będą [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





