Z sercem do dermatologii
Czas działania ma ogromne znaczenie w medycynie weterynaryjnej, w dermatologii również. Na co uczuliłaby Pani kolegów, którzy nie specjalizują się w problemach skórnych?
Podstawą w dermatologii jest dobrze przeprowadzony wywiad z właścicielem zwierzęcia, dzięki niemu możemy wykluczyć część schorzeń, na które może cierpieć pacjent, a niejednokrotnie jesteśmy w stanie postawić wstępną diagnozę. Głównym błędem popełnianym przez lekarzy weterynarii jest pochopne wnioskowanie – większość schorzeń skóry jest do siebie bardzo podobna i w każdym przypadku należy wykonać pełne badania dermatologiczne. Jeśli lekarz prowadzący nie jest pewien stawianej przez siebie diagnozy lub zastosowane przez niego leczenie nie przynosi pożądanych efektów, to konieczne jest odesłanie pacjenta to specjalisty.
Uczestniczyła Pani w tym roku w kursie dermatologicznym w ramach ESAVS. Jak ważne jest stałe poszerzanie wiedzy dla praktykującego lekarza weterynarii?
Ciągłe poszerzanie swojej wiedzy, podążanie za nowościami w branży, a także wymiana doświadczeń z kolegami po fachu – to moim zdaniem główne zalety uczestnictwa w kurach typu ESAVS. Podobnie jak dla osób wykonujących inne zawody, tak samo i dla lekarzy weterynarii ciągłe poszerzanie swojej wiedzy jest elementem niezbędnym, aby wykonywać swoją pracę w sposób profesjonalny.
Lepiej zapobiegać niż leczyć. Jaki jest największy problem, jeśli chodzi o terapię AZS? Co jest jego źródłem?
Największym problemem jest nawracający charakter choroby. Zwierzę musi być pod stałą opieką weterynaryjną, jak i obserwowane przez właściciela. Należy stosować dożywotnią pielęgnację skóry zwierząt z AZS, aby minimalizować ryzyko nawrotów silnego świądu.
W poprzednim [...]
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





