Neonatologia weterynaryjna to wciąż więcej pytań niż odpowiedzi
Co skłoniło Panią do podejmowania badań w tym obszarze?
Moje zainteresowanie tą dziedziną badań rozwinęło się już w trakcie studiów, nauka zagadnień związanych z rozrodem małych zwierząt zawsze sprawiała mi najwięcej przyjemności. Po studiach zdecydowałam iść dalej w tym kierunku, ponieważ w trakcie licznych praktyk zauważyłam, że w obszarze neonatologii weterynaryjnej wciąż pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi, zwłaszcza w porównaniu z tak cudownie rozwiniętą ludzką neonatologią. Praca i współpraca ze zwierzętami oraz ich opiekunami w tym zakresie sprawiała mi od początku wiele przyjemności i satysfakcji, więc ta droga rozwoju wydawała mi się zwyczajnie naturalnym wyborem.
Jak te badawcze zainteresowania pomagają Pani w codziennej praktyce weterynaryjnej?
Tak naprawdę często umożliwiają przyjrzenie się problemowi z zupełnie innej strony. Podejście badawcze różni się od podejścia klinicznego, ale można je łączyć i lubię szukać sposobów na osiągnięcie tego celu. Każde badania naukowe wymagają dokładności i skrupulatności, co w pracy klinicznej również jest bardzo ważne. Odkrycie źródła problemu przy pomocy metod badawczych, możliwość udzielenia pomocy klinicznej i obserwowanie, jak ta pomoc sprawia, że zwierzę rzeczywiście czuje się lepiej, sprawiają mi największą satysfakcję.
Jest Pani właścicielką hodowli psów japońskiej rasy shikoku, która nie jest w Polsce szczególnie popularna. Czym podyktowana była decyzja o wyborze tej właśnie rasy?
W trakcie praktyki klinicznej [...]
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





