Fobie dźwiękowe u psów – problem znany, lecz bagatelizowany
Do rozwoju fobii predysponuje niesprawna kora przedczołowa, uszkodzona np. na skutek chronicznego stresu, który często towarzyszy lękowym zwierzętom. Związane z tym trudności w przetwarzaniu informacji w mózgu utrudniają opanowywanie błyskawicznej reakcji strachu, która jest generowana przez ciało migdałowate w odpowiedzi na zagrażające bodźce. Nie ma natomiast twardych dowodów na to, że dotknięte fobią dźwiękową zwierzęta mają zaburzenia słuchu, np. ponadprzeciętnie wyostrzony słuch. Utrata równowagi pomiędzy procesami hamowania i wzmacniania w drogach słuchowych prowadząca do ich „przestrojenia” powoduje nadwrażliwość słuchową, która wiąże się z uczuciem dyskomfortu, a nawet bólu w uszach, wywoływanym przez ogólnie tolerowane dźwięki. U psów z podejrzeniem nadwrażliwości na dźwięki można podjąć próbę zastosowania selegiliny w dawce 0,5-1 mg/kg m.c. raz dziennie. Lek ten zwiększa tolerancję na ból, redukując lęk związany z oczekiwaniem na powodujące dyskomfort bodźce dźwiękowe.
Psy cierpiące na fobię dźwiękową nierzadko wykazują też inne zaburzenia lękowe. Dużą reaktywność na dźwięki i podatność na rozwój bardzo silnego strachu przed burzą i fajerwerkami obserwuję często u swoich pacjentów z lękiem separacyjnym.
Niemniej zdarza się też, że np. na skutek szczególnie traumatycznego doświadczenia fobia dźwiękowa pojawia się u psów, które na co dzień dobrze sobie radzą w różnych sytuacjach i środowiskach. Niespodziewany wybuch petardy tuż przy psie może spowodować u niego trwały zapis w pamięci i zmiany w zachowaniu (ryc. 1a i b).
[...]którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
POSTĘPOWANIA
w weterynarii





