Czy rak to wyrok? ‒ rozmowa z dr n. wet. Wojciechem Hildebrandem - Vetkompleksowo - serwis Weterynarii w Praktyce

Czy rak to wyrok? ‒ rozmowa z dr n. wet. Wojciechem Hildebrandem

Drodzy Państwo,

Na vetkompleksowo.pl trwa kolejny z serii cykl tematyczny skierowany do prenumeratorów „Weterynarii w Praktyce”. W grudniu przyglądamy się zagadnieniu szeroko pojętej onkologii.

Wojciech Hildebrand
dr n. wet. Wojciech Hildebrand

O onkologii weterynaryjnej opowiedział nasz ekspert
dr n. wet. Wojciech Hildebrand z Przychodni Weterynaryjnej Neovet we Wrocławiu ‒ specjalista chorób psów i kotów, do którego zainteresowań zawodowych należą: choroby wewnętrzne psów i kotów, diagnostyka laboratoryjna oraz onkologia ze szczególnym uwzględnieniem chemioterapii chorób nowotworowych. Jest również Redaktorem Naczelnym czasopisma „Weterynaria w Praktyce”.

Wojciech Hildebrand: Choroby nowotworowe stają się coraz częstszą przyczyną konsultacji weterynaryjnych.

Codziennie do lekarzy weterynarii trafiają pacjenci z podejrzeniem lub rozpoznaniem nowotworu. Choć rozrosty nowotworowe stwierdzane są zarówno u ludzi, jak i u prawie wszystkich zwierząt i roślin od zarania dziejów, to XX i XXI wiek uważa się za okres zwiększonego ich występowania. Ma na to wpływ wiele czynników. Z jednej strony zarówno ludzie, jak i zwierzęta towarzyszące żyją coraz dłużej, co wydłuża okres narażenia na czynniki kancerogenne. Z drugiej zostają wyeliminowane naturalne czynniki selekcji eliminujące słabsze osobniki, co wynika z coraz większej troski człowieka o zwierzęta, ale też zwiększa możliwość przekazywania mutacji genowych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Wpływ na to może mieć prawdopodobny wzrost czynników, które mogą do tych mutacji doprowadzać lub osłabiać naturalne mechanizmy obronne.

Wreszcie coraz lepsze metody diagnostyczne pozwalają wykryć chorobę zdecydowanie szybciej. Kiedyś tacy pacjenci byli leczeni lub umierali bez właściwego rozpoznania. Rosnąca świadomość właścicieli i pojawiające się w mediach informacje o nowych lekach rozbudzają oczekiwania wobec lekarzy weterynarii walczących z nowotworami. Szacuje się, że przyszłość medycyny weterynaryjnej będzie opierać się na szeroko rozumianej profilaktyce, geriatrii i onkologii. W tą ostatnią dziedzinę angażuje się coraz więcej środków na badania nad skutecznym zapobieganiem, wczesną diagnostyką i leczeniem. Zmusza to lekarzy weterynarii do stałego uzupełniania swojej wiedzy w tym zakresie. Nie pozostaje nic innego jak stanąć do walki z tą nierzadko podstępną i przebiegłą chorobą, pamiętając aby przede wszystkim zadbać o właściwy komfort życia pacjenta.

Szacuje się, że około 30% psów na przestrzeni swojego życia zachoruje na nowotwór. Do zachorowania predysponowane są zwłaszcza osobniki w starszym wieku. Czy nowotwory to rzeczywiście coraz częstszy powód wizyt psów w praktykach weterynaryjnych?

W.H.: Niestety to prawda. Chociaż zachorowalność na choroby nowotworowe nie zmienia się znacząco od kilkudziesięciu lat, na statystyki ma wpływ ich coraz lepsza, wcześniejsza wykrywalność. Nowotwory mogą występować w każdym wieku. Zależy to od bardzo wielu czynników. Białaczka zakaźna kotów i chłoniaki nią wywołane będą występowały przede wszystkim u młodych zwierząt, nowotwory kości występują najczęściej u psów w wieku 5-7 lat, nowotwory prostaty u samców starszych.

Wiek ma wpływ na ekspozycję na różne czynniki. Ale sama ekspozycja to nie wszystko. Na wzrost liczby przypadków onkologicznych wpływ ma bardzo wiele czynników. Jednym z bardzo istotnych jest na pewno rosnąca świadomość właścicieli. Kiedyś czekano „co z tego wyrośnie” i w wielu przypadkach pacjent nie dożywał wizyty. Dziś można zrobić profilaktyczne badanie obrazowe i stwierdzić np. zmiany w obrębie śledziony, które mogą być zawczasu usunięte wraz ze śledzioną, co zapobiegnie jej pęknięciu i nagłej niespodziewanej śmierci ‒ rozpoznawanej kiedyś jako np. „śmierć sercowa”. Wczesne wykrycie pozwala na skuteczną terapię.

Co predysponuje do zachorowalności na nowotwory u psów? Czy chorują tylko psy starsze? Czy da się przewidzieć chorobę?

W.H.: Nie wszystkie czynniki predylekcyjne są poznane. Myślę, że poznano ich niewielką ilość. Występują predyspozycje rodzinne, rasowe, wiekowe. Shar pei jest predysponowany do złośliwej postaci mastocytomy, psy ras dużych do kostniakomięsaków, berneńczyki do histiocytozy, czarne teriery do czerniaków skóry itd. Niestety w większości przypadków nie udaje się ich ustalić. Jedne badania określają jakiś czynnik jako predylekcyjny, kolejne obalają tezy. Pamiętam, że gdy zbierałem materiał do doktoratu blisko 20 lat temu, znajdywałem publikacje na temat czynników predylekcyjnych chłoniaka u psów, które wzajemnie się wykluczały. Do dziś nie wiadomo jakie to są czynniki u psów.

Podobnie jest z wiekiem. Badania statystyczne przeprowadzone na kotach z nowotworami udowodniły, że wpływ na występowanie niektórych nowotworów może mieć konserwowana żywność albo dym tytoniowy osiadający na okrywie włosowej, następnie zlizywany przez koty może prowadzić do rozwijania się raka płaskonabłonkowego. Podobnie wielokrotnie powtarzane iniekcje podskórne w to samo miejsce mogą doprowadzić do powstania tak zwanych mięsaków poiniekcyjnych. Długotrwała terapia chorób nowotworowych lekami cytostatycznymi (cyklofsofamidem) może doprowadzić do rozwoju procesu nowotworowego w pęcherzu moczowym. Tak więc zachorować mogą zwierzęta w każdym wieku. Najmłodszy pacjent jaki do mnie trafił to 8 tyg. kociak z chłoniakiem. Warto wykonywać badania obrazowe, badania krwi, biopsje zmian, nie lekceważąc najmniejszych oznak procesu nowotworowego. Co prawda nie ma jeszcze dostępnych markerów dla nowotworów u zwierząt towarzyszących, jednak pośrednio analizując wyniki można przewidzieć pewne zmiany takie jak wczesne stadia białaczki, zmiany w śledzionie itp.

Jakie nowotwory najczęściej dotykają zwierzęta towarzyszące? Czy tendencje są inne u psów niż u kotów?

W.H.: Na szczęście dużo częściej diagnozowane są nowotwory niezłośliwe ‒ tłuszczaki, gruczolaki, histiocytoma. Najczęściej diagnozowanymi nowotworami złośliwymi są zmiany pojawiające się na skórze i w obrębie gruczołu sutkowego, chociaż ilość tych ostatnich spada, co może być związane z coraz powszechniejszymi profilaktycznymi zabiegami owariektomii ‒ ovariohisterectomi. U psów bardzo dużym problemem jest guz z komórek tucznych ‒ MCT, u kotów na czoło wysuwa się chłoniak w bardzo różnych lokalizacjach.

Komentarze

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.